Dlaczego nie chcą przedszkola lub żłobka w miejsce straży miejskiej?

0

Zapewne nieraz oglądali Państwo, jak i ja, obrady Sejmu. W pamięci każdego z nas zapadły obrazy partyjnych kłótni szanownych posłów (radnych z Wiejskiej), którzy zamiast zajmować się problemami bliskimi ludziom i je rozwiązywać, większość czasu poświęcają sprawom swoich partii. I tak Platforma pluje na PiS, ten nie pozostaje jej dłużny, SLD na Palikota, a Palikot szkaluje wszystkie partie, promuje narkotyki, a w między czasie opluwa władze Kościoła i na tym się lansuje. Jest jeszcze w Sejmie PSL. Ta partia jest naprawdę wyciszona i gotowa do rządzenia z każdym. W ostatnim czasie do łask wyborców wróciła partia Korwin-Mikkego. Ten z kolei się nie patyczkuje i policzkuje posłów PO. Mędrców z Wiejskiej zostawiam z ich sondażowymi słupkami i niekończącymi się aferami. Przejdźmy do Naszej Praskiej Ojczyzny.

Warto zadać sobie pytanie: Czy w praskim sejmie, jakim jest rada dzielnicy, jest lepiej? Odpowiadam: jest jeszcze gorzej. Radni z PiS mówią o nieudolnych ośmiu latach rządów Platformy z SLD (i tu się z nimi zgadzam), ci drudzy mówią o kiepskich rządach PiS. W międzyczasie niektórzy przejdą z PiS do Platformy, do SLD nikt nie przechodzi.

Niestety, działa tu zjawisko „czym gorzej rządzi jedna partia, tym lepiej dla innej partii”. W tym wszystkim partyjni radni nie widzą mieszkańców i ich potrzeb.

Można by powiedzieć, że ci partyjni radni i radne to aniołki przy Jacku Wachowiczu z Praskiej Wspólnoty Samorządowej. Ten dopiero jest awanturnikiem.

Szanowne prażanki i prażanie, oczywiście rozpocząłem trochę humorystycznie. Jednak nie jest mi do śmiechu. Od ćwierć wieku prowadzę własną działalność i dobrze wiem, jak ciężko jest zarabiać pieniądze, dlatego nie mogę patrzeć na to, jak polityczni urzędnicy, przy akceptacji politycznych radnych, marnotrawią publiczne pieniądze. Najgorsze jest w tym to, że merytoryczne i ekonomiczne argumenty do nich nie trafiają. Dlatego bardzo żałuję, że obrady sesji nie są transmitowane przez TV lub internet. Można by było wtedy zobaczyć, jak radni głosują dla dobra partii, a nie dla dobra mieszkańców i rozwoju Pragi.

Od kilku miesięcy forsuję projekt przeniesienia straży miejskiej z ul. Młota na ul. 11 Listopada 13/15. Z ekonomicznej i społecznej perspektywy projekt broni się sam. Jednak na drodze ku dobremu rozwiązaniu murem stoją partyjni radni z PO i SLD, a radni z PiS wstrzymują się od dobrego rozstrzygnięcia.

Tu pokutuje niepisana partyjna zasada – nie można popierać pomysłów radnych opozycji, nawet jeśli są one dobre dla prażan. W myśleniu i działaniu zarządu dzielnicy widzę w prostej linii wyłącznie partyjniactwo. Ponieważ dobry gospodarz, potrafiący sumować korzyści nie tylko finansowe, lecz także społeczne, dawno powinien skorzystać z takiej okazji, zrealizować projekt i zaliczyć go sobie jako własny sukces (oraz jeszcze przydzielić sobie nagrody za pomysł).

Przepraszam Czytelników za używanie zwrotu „partyjna głupota”. Zostawiam jednak Państwu do przemyślenia to, jak inaczej nazwać takie zachowanie radnych oraz Zarządu Dzielnicy Pragi.

straz-miejska-komenda-mlota
Budynek w pierwotnym zamyśle był przeznaczony na placówkę oświatową, przez kilka lat pełnił taką funkcję.
Argumenty za:

  1. W żłobkach brakuje ponad 300 miejsc dla dzieci i tyle matek lub ojców nie może podjąć pracy.
  2. Niewielki koszt adaptacji przy gospodarskim podejściu!
  3. Spokój dla okolicznych mieszkańców (zdarza się, że strażnicy miejscy na sygnale podjeżdżają pod komendę).
Przekaż dalej

Dodaj komentarz

Strona wykorzystuje pliki cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close