Czy partyjna głupota zrujnuje zabytek?

0

Niegdyś perła Nowej Pragi, dziś ruina, a mimo to wciąż zachwyca i inspiruje. W 2006 r., jako przewodniczący Rady Dzielnicy Praga-Północ, zaproponowałem, aby tzw. Pałacyk Konopackiego przy ul. Strzeleckiej 11/13 stał się siedzibą Muzeum Pragi.

Jacek Wachowicz, radny Praskiej Wspólnoty Samorządowej

Pomysł okazał się trafny. Poparli go radni wszystkich prawobrzeżnych dzielnic. Podobnie wiele instytucji i organizacji społecznych. Zebrano kilka tysięcy podpisów mieszkańców, ale nawet to nie przekonało władz Warszawy do pomysłu.

Decyzja prażan nie została zrealizowana, a stołeczny magistrat postanowił za ponad 40 mln zł utworzyć Muzeum Pragi w budynkach przy ul. Targowej 50/52. Na marginesie przypominam, że muzeum miało funkcjonować już w 2012 r. A kiedy będzie koniec tej nietrafionej i bardzo drogiej inwestycji? Trudno znaleźć odpowiedź.
Mam nadzieję, że partyjna machina niszcząca sukces demokracji, jakim z założenia miał być samorząd, czyli instytucja dbająca o dobro mieszkańców i realizująca ich wolę, tym razem zdecyduje zdroworozsądkowo, a nie partyjnie. Dla dobra prażan należy zrobić wszystko, aby uratować budynek przed ruiną!

Żeby zrealizować ten cel, przedstawiłem praskim radnym z Komisji Infrastruktury oraz Komisji Kultury i Sportu projekt utworzenia przy ul. Strzeleckiej Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Radni ponad podziałami poparli ten pomysł.

Taka inwestycja pozwoli zaangażować środki finansowe nie tylko z budżetu miasta, ale także z UE.
Ponieważ muzeum będzie miało charakter ogólnopolski, pieniędzy należy szukać również w budżecie państwa. W budowę powinno zaangażować się wiele organizacji rządowych i pozarządowych, z Prezydentem RP na czele.

Jeżeli jednak po raz kolejny usłyszymy, że dla prażan i Pragi nie ma pieniędzy, to proponuję rządzącym Warszawą sfinansować ten projekt w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Historia wskazała to miejsce

Już we wrześniu 1944 r., kiedy powstańcy toczyli zażarte boje z niemieckim okupantem po drugiej stronie Wisły, na Pradze NKWD tworzyło w piwnicach tajne więzienia. Przetrzymywano w nich żołnierzy AK i wszystkich tych, którzy nie godzili się z widmem nowej okupacji, jaka nastała wraz z wkroczeniem wojsk sowieckich na Pragę.
Przy Pałacyku Konopackiego, po drugiej stronie ulicy, pod adresem Strzelecka 8/10, mieścił się Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego; przy ul. 11 Listopada 68 znajdował się Sowiecki Trybunał Wojenny; niedaleko, przy ul. Namysłowskiej 6, było więzienie, tzw. Toledo, dla członków organizacji podziemia, polskich patriotów, powstańców… To tylko kilka z wielu miejsc na warszawskiej Pradze, o których nie można zapomnieć.
Powstanie Muzeum, pierwszej tego typu placówki w Polsce, sprawi, że o naszej Pradze będzie mówiło się w całej Polsce i przyczyni także do rozwoju tego zapomnianego oraz od lat nieremontowanego rejonu Pragi,
a rozwój turystyki poprawi budżet dzielnicy i lokalnej społeczności.

Zapraszam do dyskusji i współpracy, jestem do Państwa dyspozycji (tel. 22 59 00 037, e-mail:
radnywachowicz@op.pl).

Przekaż dalej

Dodaj komentarz

Strona wykorzystuje pliki cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close