Woonerf zamiast Środkowej

1

Od trzech lat słyszymy o rychłej przebudowie ul. Środkowej. W ramach rewitalizacji warszawskiej Pragi urzędnicy miejscy zaplanowali niemałą rewolucję – połączenie jezdni z chodnikiem i okraszenie tego tworu zielenią, czyli klasyczny ciąg pieszo-jezdny. Kierowcom znany jako strefa zamieszkania oznaczona znakiem D-40. Z holenderska zwie się to „woonerfem”, co wespół z miejską ideologią „przyjaznej przestrzeni” ma być wystarczającym uzasadnieniem dla wtłoczenia tego w ul. Środkową.

Światły ten pomysł żyje już od kilku lat, na razie jedynie na papierze. Ratusz jakiś czas temu sygnalizował co prawda „zakończenie prac nad projektem”, jednak droga ku temu jeszcze długa i wyboista. Planowany termin wykonania projektu, 29 kwietnia 2020 r., wydłuża się z powodu kolizji z podziemnymi instalacjami. Na razie nie ma ani gotowego projektu, ani przetargu na wykonanie prac, szacowanych wstępnie na ok. 6 mln zł. Realizacja odwleka się w czasie i nie jest to zła wiadomość. Nie milkną bowiem głosy niechętne przekształceniom ulicy, obecnej w takim kształcie w krajobrazie Pragi od XIX w. Już w 1867 r. „Tygodnik Ilustrowany” nr 383 ukazuje panoramę ul. Środkowej wraz z istniejącymi do dzisiaj budynkami. Już wtedy stanowiła ona „kręgosłup” Nowej Pragi, to właśnie na niej pojawiła się pierwsza murowana zabudowa tej części dzielnicy. Tutaj ulokował się pałacyk Konopackiego (pod nr 11) oraz kamienica Marii Galeotti (Strzelecka 10). Wprawdzie, jak zapewniają urzędnicy, koncepcja uwzględnia „wyeksponowanie zabytkowych elewacji kamienic”. Jednak czy to wystarczy do zachowania charakteru tego miejsca, ukształtowanego przed wiekami i pozostałego od wieków w niezmienionej formie?

Jak zauważają varsavianiści, ul. Środkowa i znajdujące się na niej obiekty zostały szczęśliwe zachowane niemal bez przekształceń, unikając zniszczeń związanych z dwoma wojnami i ideologią PRL. Aby ten potencjał zachować, wszelkie prace remontowe powinny być planowane z poszanowaniem dziedzictwa kulturowego i nie zmieniać układu urbanistycznego ulicy, ukształtowanego 160 lat temu.

Jest jeszcze na to czas. Warto zadać sobie pytanie, czy wydawanie kilku milionów złotych na „woonerf” na ul. Środkowej ma jakikolwiek sens. Bo tak naprawdę może on powstać wszędzie, niekoniecznie tam, gdzie gołym okiem widzimy historię architektury kamienic czynszowych, żywy układ urbanistyczny i planistyczny stworzony w połowie XIX w. Dziwić tylko może, że ci sami urzędnicy, którzy tak ochoczo przyklaskują pozostawianiu każdej ruiny w imię ochrony zabytków, tym razem nie widzą potrzeby zachowania tych walorów i unikalnego, zabytkowego charakteru ul. Środkowej.

Anna Wiśniewska

Przekaż dalej

1 komentarz

  1. „Charakter tego miejsca, ukształtowanego przed wiekami” prawdopodobnie uzupełniony był rynsztokiem płynącym środkiem ulicy. Może warto do tego wrócić?

Dodaj komentarz