poniedziałek, 4 lipca, 2022

Samochód zaparkował na środku placu. Obok bawiły się dzieci

Ten rajd mógł zakończyć się tragedią. Nieoznakowany samochód w środku dnia manewrował między alejkami na placu Hallera. Tuż obok znajduje się plac zabaw dla dzieci. Sprawa będzie miała swój finał na policji.

Film, który dostaliśmy od czytelnika, mrozi krew w żyłach. Widać na nim jak kierowca ciemnego hyundaia, który zaparkował przy placu zabaw dla dzieci, próbuje wyjechać ze skweru. W tym czasie najmłodsi pędzą na hulajnogach i rowerach. W pewnym momencie omal nie dochodzi do tragedii.

Wjechali samochodem, bo chcieli powiesić kartkę

Rozumiemy, że na Pradze-Północ brakuje miejsc parkingowych, szczególnie na pl. Hallera, ale nic nie tłumaczy zachowania kierowcy, który środek placu potraktował jako parking.

Jak udało nam się ustalić: kierowcą samochodu był konserwator placu zabaw, firma zewnętrzna działająca na zlecenie Zarządu Praskich Terenów Publicznych. Powód był prozaiczny, chodziło o powieszenie kartki informującej o obostrzeniach związanych z zagrożeniem koronawirusem.

– Sprawa zostanie zgłoszona do Wydziału Ruchu Drogowego stołecznej policji – zapowiada Maciej Wójtowicz, dyrektor ZPTP. – Jestem oburzony zachowaniem pracowników firmy, która działa na nasze zlecenie. Wyciągniemy konsekwencje z tego rajdu.

Redakcja
Przegląd Praski. Prawy brzeg informacji

Najnowsze informacje

Podobne wiadomości

Strona wykorzystuje pliki cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close