Wisła odwraca się od Pragi. Powstanie mur [PRIMA APRILIS]

0

Mieszkańcy lewobrzeżnej Warszawy, głównie Powiśla, mają dosyć hałasu, który wydobywa się z nocnych klubów na bulwarach Wisły. Dowiedzieliśmy się, że hałas przeszkadza też mieszkańcom prawego brzegu, szczególnie chodzi o rybitwy i lisy. W ich obronie stanęli ekolodzy, którzy wiedzą jak rozwiązać problem.

Chodzi o warszawską część obszaru „Doliny Środkowej Wisły” położonej na wiślanych brzegach warszawskiej Pragi, który jest obszarem specjalnej ochrony ptaków włączonym do projektu Natura 2000. – To jeden z dziesięciu najważniejszych w Polsce lęgowisk dwóch gatunków ptaków zagrożonych wymarciem w Unii Europejskiej: rybitwy rzecznej i rybitwy białoczelnej – mówią ekolodzy. Jak dodają, nie tylko nocne dźwięki dobiegające z bulwarów utrudniają normalną egzystencję ptaków, problemem są też ludzie, którzy coraz częściej ingerują w ptasi ekosystem.

Wstęp wzbroniony dla ludzi

– Biegacze, rowerzyści czy grupy młodzieży na praskim brzegu z butami wchodzą w codzienność nie tylko ptaków, ale też wydr i lisów – tłumaczą. Jedynym ratunkiem dla dzikiej przyrody jest czasowe wyłączenie nabrzeża dla ludzi. – Jeśli można wygrodzić park, to dlaczego nie brzeg Wisły? – pytają ekolodzy. Warto wiedzieć, że obszar Natura 2000 jest bezustannie monitorowany przez Komisje Europejską. – Unia dysponuje surowym prawodawstwem w zakresie ochrony środowiska – donoszą nasze źródła w Brukseli. – Obszar ten, obejmujący m.in. praski odcinek warszawskiej Wisły został zgłoszony przez Polskę w momencie waszego wejścia w poczet państw wspólnoty. Jeżeli się do czegoś zobowiązaliście, to musicie przestrzegać reguł – mówi groźnie nasz informator.

Dwa wejścia nad rzekę

W resorcie ochrony środowiska podobno leży już plan budowy ogrodzeń wzdłuż ulic Wybrzeże Helskiej i Wybrzeże Szczecińskiej. Wejścia byłyby zlokalizowane na wysokości mostów: Gdańskiego, Śląsko-Dąbrowskiego i Świętokrzyskiego. Aby jednak z nich skorzystać będzie potrzebne zezwolenie poprzedzone uzasadnieniem zejścia na brzeg. Samorząd milczy, burmistrz nie odbiera od nas telefonów, a prezydent miasta, gdy zadaliśmy mu to pytanie, zamknął nam drzwi przed nosem.

Co dalej? Będziemy czuwać nad tą sprawą!

Przekaż dalej

Dodaj komentarz

Strona wykorzystuje pliki cookie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close