Podwórko strachu przy ul. 11 Listopada 44

0

Zdewastowana klatka, libacje alkoholowe i strach, to codzienność mieszkańców kamienicy przy ul. 11 Listopada 44. W liście do naszej redakcji proszą o interwencję. Zainteresowaliśmy sprawą praskich urzędników.

Według relacji mieszkańców na tyłach budynku, w sąsiedztwie klatki schodowej, zbierają się grupy osób niebędących lokatorami. – Na podwórku budynku przy ul. 11 Listopada 44 dzień w dzień, po południu i w nocy, odbywają się libacje alkoholowe, schodzą się podejrzane typy z całej okolicy; zakłócają spokój, zażywają narkotyki, śmiecą, dewastują podwórko, wiatę śmietnikową – czytamy w liście do redakcji „Przeglądu Praskiego”.

Sprawdziliśmy. Według informacji Straży Miejskiej miejsce to, wyróżnia się pod względem dużej ilości zgłoszeń. Strażnicy interweniują najczęściej w sprawie spożywania alkoholu, zanieczyszczenia terenu, ładu i porządku publicznego.

Podwórko przy 11 Listopada jak trzeci świat 

– Zaopatrują się w sklepie 24h „Szklana pogoda” (pod tym samym adresem). Straż miejska ani policja nic sobie z tego nie robi. Administracja budynku (Zarząd Gospodarowania Nieruchomościami Praga-Północ) również. Podwórko nie jest sprzątane, walają się śmieci, cuchnie moczem. W ciągu dnia bawią się w tym wszystkim dzieci. Obrazki jak z kraju trzeciego świata – przekonują autorzy listu. – Dozorczyni sprząta klatki schodowe średnio raz na dwa miesiące. Dewastowane są zamki w drzwiach wejściowych do klatki. Na strychu rozmnażają się gołębie, ich odchody można wyczuć na klatce schodowej. Może warto zapoznać opinie publiczną z faktami na temat przyczyn takiej patologii?

Interwencja „Przeglądu”

Poinformowaliśmy ZGN o problemie. Zapewniono nas, że jeśli nic nieprzewidzianego nie stanie na przeszkodzie, do końca wakacji dostęp dla osób postronnych na tył budynku przy ul. 11 Listopada 44 zostanie zamknięty. Zamontowana zostanie brama.

Fot. Google Maps

Przekaż dalej

Dodaj komentarz