E-społeczeństwo w dobie koronawirusa. Seniorzy na Pradze

0

Pandemia, a raczej wynikające z niej restrykcje zmieniły nasze codzienne życie. Dotychczasowe aktywności przenieśliśmy do świata wirtualnego. Internet stał się nie tylko miejscem poszukiwania rozrywki, lecz także praktycznie jedynym narzędziem pozwalającym na „normalne” funkcjonowanie wielu z nas. Czy jednak wszyscy umiemy z niego świadomie i bezpiecznie korzystać?

Nie każdy z nas miał możliwość, by już w swoim dzieciństwie nauczyć się korzystania z technologii informatycznych, a dzisiaj nie mamy wyboru i wszyscy musimy – mniej lub bardziej, ale przyzwyczaić się do wszechotaczającego nas internetu. Nie mamy już dzisiaj wielkiego wyboru, on został dokonany za nas. My musimy tylko zrobić wszystko, by to dobrodziejstwo nowoczesności było dla nas bezpieczne i rzeczywiście nas wspierało w codziennym życiu. Świadomi zagrożeń otaczających nas w realnym świecie bardzo często zapominamy, że są one – ale oczywiście w innej formie – także w cyberprzestrzeni.

Sprawdzianem naszej dojrzałości cyfrowej stały się pandemia i wprowadzone obostrzenia. Załatwienie jakiejkolwiek sprawy w „zamkniętych” urzędach było praktycznie niemożliwe, a do dzisiaj jest znacznie utrudnione. Podobnie jest z bankami, placówkami pocztowymi czy innymi placówkami użyteczności publicznej. Niestety, także normalny, fizyczny kontakt z bliskimi stał się bardzo często niemożliwy.Zmuszeni zostaliśmy, by praktycznie wszystkie sfery naszego codziennego życia przenieść do internetu. Oczywiście mogliśmy, i dalej możemy, tego nie robić. Jednak czy wtedy będziemy w stanie normalnie załatwić nasze nie tylko urzędowe, lecz także codzienne sprawy?

@dministracja

Już od kilku lat słyszymy o coraz to nowszych usługach dla obywateli, które można załatwić w urzędzie bez wychodzenia z domu. Informatyzacja administracji stała się faktem – od urzędów centralnych do najmniejszych gmin. Jeszcze kilka lat temu korzystanie z elektronicznych usług w urzędach wymagał nie tylko posiadania drogiego podpisu kwalifikowanego, lecz także uciążliwego procesu, który w rzeczywistości i tak wiązał się z koniecznością wizyty w urzędzie. Dzisiaj wystarczy założyć Profil Zaufany i już większość urzędów i ich usług mamy dostępną z naszego komputera czy nawet telefonu.

b@nkowość

Banki znacznie szybciej niż wszystkie inne dziedziny rozpoczęły swoją przygodę ze światem wirtualnym. Tak naprawdę już w początkach lat dwutysięcznych otrzymaliśmy pierwsze usługi finansowe dostępne z komputera czy telefonu. Dzisiaj nie ma już banku bez platformy internetowej. Nie ma też takiego działania na naszym koncie, które wymagałoby od nas wizyty w oddziale, praktycznie wszystko wykonamy, siedząc w naszym fotelu i klikając w klawiaturę komputera.

z@kupy

Jeszcze kilka miesięcy temu zakupy przez internet – szczególnie takie pierwszej codziennej potrzeby – wydawały nam się młodzieżową ekstrawagancją. Teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości, że możliwe, łatwe, a przede wszystkim bezpieczne są elektroniczne zakupy nie tyle w sklepach internetowych, ile w znanych nam z najbliższego otoczenia dyskontach czy marketach. Proste i intuicyjne konta klienta, a wybór szybszy i bardziej przemyślany niż w alejce sklepowej. Czy to jest lepsze od możliwości zakupowych spotkań – zapewne nie. Ale czy mieliśmy i będziemy mieli wybór?

komunik@cja z bliskimi

Nie wiem, jak Szanowni Czytelnicy, ale ja jestem raczej „zwierzęciem społecznym”, co dla mnie oznacza potrzebę realnych spotkań z rodziną czy ze znajomymi. Niestety, nikt z nas nie miał innego wyboru, jak większość lub nawet wszystkie kontakty międzyludzkie przenieść do portali internetowych, dla niepoznaki nazywanych „społecznościowymi”. Tylko tak mogliśmy zobaczyć naszych bliskich i ponarzekać na tę dziwną sytuację. Okazało się, że do młodzieży spędzającej całe dnie w internecie dołączyliśmy i my. Nie wiem, czy to dobrze, ale taki sposób komunikacji międzyludzkiej pozostał w modzie także po ustaniu restrykcji.
Wszystko fajnie, miło, szybko, sprawnie. Ale czy umiemy bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw internetu, a może jesteśmy pierwszymi na liście oszustów i złodziei, którzy znacznie szybciej odnaleźli się w świecie wirtualnym? Warto się nad tym zastanowić, w szczególności w kontekście osób, dla których ta przeprowadzka do cyberprzestrzeni była poważnym zaskoczeniem i wyzwaniem.

dr Łukasz Kister
ekspert [cyber]bezpieczeństwa, pomysłodawca kampanii społecznej „Senior w Internecie”

Przekaż dalej

Dodaj komentarz