poniedziałek, 17 czerwca, 2024

Jak my mówimy, czyli przyszedłem zamiast przyszłem

Udostępnij

Jako polonistka zwracam szczególną uwagę na to, jak ktoś mówi. Po sposobie mówienia – akcencie, używanych wyrazach czy błędach w odmianie – można wiele się dowiedzieć o drugim człowieku.

Nie chodzi mi o to, żeby akurat kogoś od razu dyskwalifikować czy uważać za niedouczonego – język, którym się posługujemy, zależy do tego, z kim rozmawiamy lub w jakim środowisku się znajdujemy. Po sposobie akcentowania wyrazów możemy też poznać, z jakiego regionu ktoś pochodzi albo czym się zajmuje na co dzień.

PRZECZYTAJ: Współczesna nawijka warsiaska na klatówie. Czyli jak się mówi i pisze

Oczywiście wychodząc z psem, nie witam się z kolegą: „Cześć, szanowny przyjacielu”, tylko mówię po prostu: „Elo ziom” czy „Siema mordeczko”. Na dzielni obowiązują inne zasady. Nie poprawiam kogoś, kto mówi, że jedzie na Pragie, by odwiedzić swoją córkie Paulinkie – to akurat nasza gwara praska. Przyzwyczaiłam się do tego, że moja babcia, która przebywała dość długi czas za oceanem, mówi: „Idę to wyrzucić na garbedź (ang. garbage – śmietnik)” czy „Odkurz karpet w moim pokoju (ang. carpet – dywan)”. Koleżanki z Krakowa nie rugam za: „czeba”, „szczelać” czy „dżewa”.

Przyszłem i wyszłem

Ale gdy ktoś mi „wyjeżdża” z „przyszłem, wyszłem i poszłem”, trafia mnie szlag. Wtedy go poprawiam, wychodząc pewnie na „wyuczoną inteligientkie”.

Język, w tym przypadku mowa, jest wspaniałym narzędziem do tego, aby poznać jeszcze lepiej naszego rozmówcę. Wsłuchajmy się zatem w rozmowy innych, zdejmijmy choć na chwilę słuchawki w autobusie czy metrze, a dostrzeżemy, że obok nas siedzi ktoś z Podlasia albo umalowana „dżaga” wcale nie jest „dziunią z Prażki”, bo rozmawia np. o nocnym dyżurze w szpitalu. Polacy nie gęsi, iż swój język mają…

Anna Zalewska

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Dołącz do nas i śledź portal Przegladpraski.pl codziennie na Facebook/Przegladpraski

Redakcja
Redakcja
Przegląd Praski. Prawy brzeg informacji

Wiadomości

Wiadomości lokalne