Przy ulicy Radzymińskiej, nieopodal wiaduktu kolejowego, znajduje się miejsce pamięci ofiar rozstrzelanych przez Niemców.
Na obelisku przeczytamy:
Miejsce uświęcone męczeńską krwią dziesięciu więźniów Pawiaka rozstrzelanych przez Niemców w dniu dwudziestego czwartego listopada tysiąc dziewięćset czterdziestego czwartego roku.
– Najbardziej bezpośrednio przeżyłem egzekucję w pobliżu pętli tramwajowej przy ulicy Radzymińskiej. Kiedy w kilka minut po odjeździe plutonu egzekucyjnego dotarliśmy z kolegami na jej miejsce, płynęły jeszcze strugi krwi. W kilka chwil pojawiły się kwiaty i zapalono świece. Resztki krwi i tkanki mózgowej zbierano jak relikwie. Ja też zebrałem kilka kropel krwi, które przechowywałem już do końca wojny we flaszeczce umieszczonej w biało-czerwonym pudełeczku. W kilka minut później przybyła kolejna ekipa oprawców, którzy usunęli kwiaty i ślady zbrodni – wspominał Tadeusz Brzeziński.
Źródło: T. Brzeziński – „Kaźmierski”, Zanim przyszła wolność, w: Moje wojenne dzieciństwo. Wspomnienia nadesłane na konkurs, t. 10, red. E. Rudak, Warszawa 2002, s. 24.

