piątek, 14 czerwca, 2024

Nowy burmistrz Pragi-Północ. Paweł Lisiecki wraca do zarządu dzielnicy

Udostępnij

Paweł Lisiecki został wybrany dziś na burmistrza Pragi-Północ. Trudno uniknąć komentarzy, że to pokłosie utraty poselskiego mandatu. Pytamy o to, w pierwszym wywiadzie, którego udzielił nowy burmistrz dzielnicy. Odsłaniamy też kulisy powrotu Pawła Lisieckiego do praskiego samorządu.

Został Pan burmistrzem Pragi, dla wielu to zaskoczenie. Wraca Pan do samorządu po latach pracy w parlamencie, dlaczego?

Będąc samorządowcem w latach 2002-2016 zauważyłem, że Praga-Północ borykała się z konkretnymi problemami takimi jak roszczenia do prawie 30 proc. nieruchomości. Dotyczyło to w dużej mierze kamienic,w których mieszkali Prażanie. W trakcie sprawowania przeze mnie mandatu poselskiego udało się doprowadzić do tego, ze problem roszczeń został w dużej mierze rozwiązany. Udało się odzyskać wiele nieruchomości, które zostały ukradzione, a lokatorom wypłacić odszkodowania. Udało się także uniemożliwić zwroty kamienic razem z mieszkańcami odpowiednio zmieniając przepisy prawa. Dzisiaj niemożliwe jest podjęcie decyzji administracyjnej, na mocy której zwrócony zostałby budynek razem z lokatorami. Kolejnym problemem, który wówczas zauważyłem była sprawa niemożności przekształcenia użytkowania wieczystego we własność. Wystarczyło, że chociaż jeden z właścicieli lokali wyodrębnionych nie był zainteresowany pełną własnością, wówczas pozostali nie mieli szans na własność gruntu pod ich budynkiem. Dzisiaj dotychczasowi użytkownicy wieczyści są już właścicielami. Ponadto udało się także dla naszej dzielnicy uzyskać pewne środki finansowe. Mówię tu zwłaszcza o Drewniaku Burkego, ktory jest jednym z dwóch drewnianych budynków na Pradze Północ. Także powstający budynek komunalny przy Stolarskiej jest w dużej mierze finansowany ze środków budżetu państwa. We wrześniu 2023 r. został przyjęty program wsparcia finansowego dla m.st. Warszawy, gdzie wpisano 1 mld zł na budowę wschodniego odcinka wewnętrznej obwodnicy Warszawy. Wpisane zostały pieniądze na budowę ulicy Nowokijowskiej, oraz pieniądze na wsparcie inwestycyjne jednego z przedszkoli. Mój powrót do samorządu ma na celu doprowadzenie do wykorzystania tych środków na rzecz Prażan i Dzielnicy. Nie ma co ukrywać, że nie udało mi się zostać Posłem, chociaż gdyby decydować mieli o tym mieszkańcy Pragi-Północ, to Posłem bym został. Otrzymałem 5250 głosów, za co mieszkańcom Pragi jestem wdzięczny. W Sejmie wykonałem pewną pracę, także na rzecz Prażan, i tę prace chcę kontynuowac w samorzadzie. 

W Sejmie podejmował Pan decyzje dotyczące całego kraju, a dziś zarządza Pan jedną z 18 dzielnic Warszawy. Nie obawia się Pan braku motywacji do pracy? 

Braku motywacji nie obawiam się. Będąc Posłem byłem blisko mieszkańców Pragi, więc jestem w wielu sprawach na bieżąco. Praca w Sejmie jest dosyć abstrakcyjna i ogólna, a efekty tej pracy nie są od razu widoczne. W przypadku samorządu efekty pracy są widoczne zazwyczaj dosyć szybko, a sukces polegający na wykonaniu jakiejś inwestycji dodatkowo mnie motywuje.

na zdjęciu Paweł Lisiecki
Paweł Lisiecki, burmistrz Pragi-Północ. Fot. KC/Przegladpraski.pl

Jak ocenia Pan pracę swojego poprzednika; Jacka Jeżewskiego?

Uważam, że Burmistrz Jacek Jeżewski zdał egzamin jako osoba zarządzająca Dzielnicą. Nie można mu niczego zarzucić. Kontynuował wiele inwestycji i starał się o pieniądze dla Dzielnicy. Zresztą wiele środków trafiło dzięki niemu do Dzielnicy z budżetu państwa. Za jego rządów podłączono wiele budynków komunalnych do miejskiej sieci cieplnej oraz dobudowano wiele wind.  

Trudno będzie uniknąć komentarzy, że Pana powrót jest spowodowany utratą poselskiego mandatu, jak Pan to skomentuje?

Gdy w 2016 roku przestawałem być Burmistrzem przechodząc do Sejmu wiele osób twierdziło, że nie po to mnie wybrano na Burmistrza, abym był w Sejmie.

Dzisiaj jak przestałem być Posłem i wracam do samorządu odzywają się te same osoby, które narzekały, że zostałem Posłem.

Jestem Prażaninem i moje Biuro Poselskie było otwarte na problemy Prażan. W moim Biurze osobiście przyjąłem na dyżurach około 3,5 tys mieszkańców, z czego zdecydowaną większość stanowili mieszkańcy Pragi-Północ. A mój powrót mieszkańcy Pragi-Północ będą mogli ocenić już podczas najbliższych wyborów samorządowych.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google. Dołącz do nas i śledź portal Przegladpraski.pl codziennie na Facebook/Przegladpraski

Kamil Ciepieńko
Kamil Ciepieńkohttps://kamilciepienko.pl/
Redaktor i twórca Przeglądu Praskiego. Publicysta i samorządowiec. Radny dzielnicy Praga-Północ od 2010 r. Z Pragą jest związany od pierwszych dni życia. Fundator i prezes Fundacji Praga Pomaga.

Wiadomości

Wiadomości lokalne